Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

W dzisiejszym artykule, skupię się na przynętach miękkich, dedykowanych do łowienia okoni. Nie będę jednak bez potrzeby się rozdrabniać, opisując po kolei każdego dostępnego w ofercie danej firmy paproszka. Jak zapewne zauważyliście już jakiś czas temu, do oferty naszego sklepu zawitały znane i cenione, gumy firmy Keitech. To właśnie na nich, skupię się w dzisiejszym artykule.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Nie-zwykłe przynęty

Jak zapewne zauważyliście, cena przynęt Keitecha nie należy do niskich. Często kosztują one, nawet 3 razy więcej od tradycyjnych przynęt. Pytanie brzmi, za co w tym wypadku tak wiele płacimy?

Przede wszystkim, za jakość – przynęty te są wyprodukowane z najwyższej gatunkowo gumy PVC, która jest odporna nie tylko na zęby drapieżników, ale i na upływ czasu. W związku z tym, nawet po długim okresie używania, są one tak samo miękkie i kuszące dla ryb, jak w chwili wyjęcia ich z paczki.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Drugą, równie ważną rzeczą, jest ich nasączenie atraktorem – większość przynęt Keitech, została nasączona atrakcyjnymi dla drapieżników zapachami. Możemy więc z góry odpuścić sobie używanie dodatkowych atraktorów spinningowych, ponieważ gumy Keitecha zostawiają za sobą ścieżkę zapachową, prowokując tym samym rybę do ataku.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Ostatnia rzecz, to przemyślana konstrukcja – gumy te, zostały skonstruowane tak, by maksymalnie wabiły i prowokowały ryby swoją akcją. Dzięki temu, nawet gdy położymy je na chwilę na dnie, nadal są one w ruchu, wzbudzając zaciekawienie wśród drapieżników.Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Imitacje skorupiaków i robaków

Jesień to okres, w którym okonie spotkamy przede wszystkim przy dnie. Wbrew pozorom, nie żerują tam one tylko w poszukiwaniu drobnicy. Jesienią bowiem, wraz z opadającymi do wody liśćmi, wpadają wszelkiego rodzaju robaki, które są przysmakiem okoni. Czysta, jesienna woda, pomaga im z kolei w poszukiwaniu skorupiaków i bezkręgowców, żyjących na co dzień  w mulistym dnie.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Idealnym rozwiązaniem w tej sytuacji, jest skorzystanie z przynęt, imitujących niewielkie organizmy bezkręgowe. W ofercie firmy Keitech, znajdziemy kilka modeli tego typu przynęt, z czego najciekawsze wydają się Little Spider oraz Crazy Flapper. Zaletą obu tych przynęt, jest duża ilość elementów ozdobnych, które poruszają się nawet przy najmniejszym ruchu. W przypadku Little Spidera, są to elementy położone na przodzie korpusu, które falują na kształt meduzy, podczas nawet delikatnego podbijania. Z kolei Crazy Flapper, wyposażony został w ogon, o wielu odnogach i dwie macki na szczycie korpusu. Zapewni to kuszącą pracę nawet wtedy, gdy przynęta znajduje się w bezruchu. Przynęty te, mają zaledwie 5,5 oraz 7 centymetrów, stąd idealnie nadają się, do łowienia średnich i dużych okoni tradycyjnym sposobem, bądź też metodą drop shot. Mnogość dostępnych kolorów sprawia, że łatwo dobrać przynętę pod konkretne łowisko i kolor wody.

Imitacje niewielkich rybek

To zdecydowanie moje numery jeden, jeśli chodzi o łowienie okoni w rzekach,  głównie za sprawą  swej niepowtarzalnej pracy. Przynęty Easy Shiner 2” oraz mały Shad Impact – bo o nich w szczególności mowa – to niewielkie imitacje rybek, które w zależności od sposobu prowadzenia, wiernie naśladują umierającą bądź ranną rybkę, lub ogłupiałą drobnicę, która panicznie ucieka przed drapieżnikiem.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Przynęty te również nasączone są atraktorami, dzięki czemu zostawiają po sobie ścieżkę zapachową, która prowokuje ryby, a przy tym są znacznie trwalsze, ponieważ guma z której je wykonano, nie parcieje zbyt szybko.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Zarówno pierwsze jak i drugie wymienione przynęty, występują w większych rozmiarach – Easy Shiner w wersji 7, 10 i 12cm, natomiast Shad Impact w wersji 10-centymetrowej. Wszystkie, świetnie sprawdzają się podczas łowieni dużych okoni, oraz sandaczy i szczupaków. Za sprawą wielu dostępnych kolorów, możemy dobrać idealną przynętę na dane łowisko.

Zbroimy się na paski – cz.III – przynęty miękkie Keitech

Jak sami widzicie, wybór spośród gum firmy Keitech nie jest wcale bardzo szeroki, lecz w mojej opinii jest to plus – wiele firm prześciga się w tym, żeby na rynek wypuszczać mnóstwo przynęt miękkich, które ani pod względem pracy, ani pod względem trwałości, nie są w najmniejszym stopniu przemyślane. W przypadku Keitecha mamy do czynienia z produktami, na których stworzenie poświęcono naprawdę sporo czasu i które, charakteryzują się niesamowicie atrakcyjną pracą, oraz trwałością. Złota jesień już się zaczęła i naprawdę warto, mieć w pudełku choć kilka gum od tego producenta. Zdecydowanie polecam

arrow_back poprzedni post następny post arrow_forward

Udostępnij:

O autorze:

← Wróć do bloga
Ładowanie...