Zanęty Traper Bream – Leszcz

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Zanęta w wędkarstwie pełni bardzo ważną rolę i do tego nie trzeba żadnego z nas przekonywać. Za to mnogość wyboru na półkach w sklepach wędkarskich może przyprawić o zawrót głowy. Również i ja jestem takim „poszukującym” , szczególnie jeśli chodzi o rekreacyjne wędkowanie. Niedawno wpadły mi w oko zanęty Trapera z serii BREAM – Leszcz. Kupiłem celem przetestowania trzy różne zanęty z tej serii: Turbo, Dynamic i Belge.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Na pierwszy ogień poszła zanęta Dynamic. Słodki zapach zwiastował podobny smak ale tu lekkie rozczarowanie, słodycz była ledwie wyczuwalna. Drobna frakcja i trochę żółtego pieczywa fluo kierunkowała zanętę raczej na drobnego leszcza i krąpia.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Po nawilżeniu zanęta nabrała głębokiego czerwonego koloru z widocznymi, choć nielicznymi kawałkami pieczywa fluo.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Swoim zwyczajem całość przetarłem przez sito i wymieszałem z ziemią bełchatowską. Mieszanka nabrała ciemnej barwy z dobrze widoczną częścią czerwonej zanęty.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Tydzień później sprawdziłem kolejną paczkę, tym razem Belge. Kolor bardziej neutralny, jasno brązowy, smak i zapach właściwie taki sam jak w poprzedniej paczce. Tak samo niewielki dodatek żółtego pieczywka fluo.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Po dowilżeniu zanęta nabrała zdecydowanie brązowego koloru.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Również i tą zanętę po przetarciu przez sito połączyłem z ziemią bełchatowską. Całość nabrała ciemnej barwy z ledwo widoczną zanętą, czyli zgodnie z moimi oczekiwaniami.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Ostania z tej serii, czyli TURBO okazała się nijaką w kolorze drobna zanętą, za to zdecydowanie najsłodszą ze wszystkich i z najwyraźniejszym zapachem mielonego biszkoptu. Podobnie jak w poprzednich paczkach znalazłem dodatek żółtego pieczywa.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Po nawilżeniu zanęta jedynie pociemniała, co zrozumiałe, ale pozostała nijakiego , szarawego koloru.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Po przetarciu przez sito i wymieszaniu z ziemią stałą się czarna zanętą, dobrą na zimne pory roku. Tym razem dodałem jeszcze do zanęty garść pinki.

Zanęty Traper Bream – Leszcz

Opisywane zanęty należą do zdecydowanie niskiej półki cenowej, kosztują około 7zł za kilogramowe opakowanie, ale mogą być dobrym wyborem w codziennym, rekreacyjnym wędkowaniu. Świetnie łączą się z ziemią bełchatowską tworząc dobrą kompozycję kolorystyczną przy tym nie tracąc wiele na intensywności zapachu. Używając wcześniej zanęt leszczowych tego producenta z serii Special i Sekret zauważyłem, że przy nawilżaniu trzeba bardzo ostrożnie dodawać wodę i łatwo je przemoczyć. Jest to uciążliwe przy przecieraniu, na sicie tworzą się kluchy. Na plus jeszcze mogę dodać, że nie znalazłem w zakupionych paczkach żadnych niepożądanych dodatków jakie czasem się trafiają w najtańszych produktach, czyli kawałków folii, piór czy innych śmieci.

Celowo nie napisałem o wynikach osiąganych przy używaniu poszczególnych zanęt. Przede wszystkim używałem ich w trzech różnych terminach, przy różnych warunkach i każdą na innym łowisku. Również ten tekst nie jest testem tych zanęt, a jedynie próbą przybliżenia produktów i pomocy w dokonaniu wyboru innym wędkarzom. Na ilość, jakość i wielkość złowionych ryb ma wpływ wiele innych czynników i akurat marka produktu ma tu niewielkie znaczenie. Jeżeli szukacie taniej zanęty na „niedzielne” wędkowanie to tę serię mogę polecić.

arrow_back poprzedni post następny post arrow_forward

Udostępnij:

← Wróć do bloga
Ładowanie...